środa, 31 grudnia 2008
Stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć

"Ej, na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic
Jutro z tego nie będzie już nic
(stoję sam na sam z życiem i muszę coś zniszczyć)
Ej, na pohybel wszystkim
Bo jutro z tego nie będzie już nic
Jutro z tego nie będzie już nic
(przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć)

23:44, pan_inc0gnito
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Dzień jak co dzień
  • rano nie chciało mi się wstać

  • byłem na szkoleniu

  • szkolenie skończyło się wcześniej, bardzo mnie to ucieszyło

  • muszę się trochę pouczyć

  • la la la... nie wiem o czym pisać =)

 Pan Inc0gnito w pracy.

16:01, pan_inc0gnito
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 grudnia 2008
Bilans

Czas podsumować Święta Bożego Narodzenia Anno Domini 2008.

Święta były normalne. Jakoś za bardzo nie udzielił mi się świąteczny nastrój (może dlatego, że nie było śniegu;). Właściwie to przez większość czasu byłem ospały - tak działają na mnie wielkie ilości świątecznego żarcia. Święty Mikołaj przyniósł mi całkiem spoko prezent. Nie dostałem własnego mieszkania, ale nie dziwi mnie to, ponieważ nie byłem zbyt grzeczny. Nigdzie nie wyjeżdżałem.

12:22, pan_inc0gnito
Link Komentarze (3) »
wtorek, 23 grudnia 2008
Szkolenie

Cały miniony tydzień + wczoraj + dzisiaj brałem udział w szkoleniu. Szkolenie muszę przejść, żeby podjąć pracę w pewnej firmie. Pewna firma na pewno we mnie zainwestuje i doceni, gdy stanę się przezajebistym pracownikiem. Co za tym idzie: moja pensja będzie potężna, a każdy kolejny awans szybki. Kadra kierownicza będzie oczarowana moją osobą, koledzy i koleżanki z pracy nie będą mi zazdrościć, będą mnie wspierać. Gdy już się dorobię, wciąż będę młody i piękny, będę miał mnóstwo czasu na wydawanie pieniędzy i cieszenie się życiem. Ból pleców od siedzenia w ławce to niewielka cena za tak świetlaną przyszłość...

Jutro Wigilia, a tu taki sarkastyczny wpis. Niedobrze.

Chyba mózg mi się zepsuł:(

20:02, pan_inc0gnito
Link Komentarze (1) »
środa, 17 grudnia 2008
Like a Rolling Stone
 
 
Bob Dylan - "Like a Rolling Stone"
20:20, pan_inc0gnito
Link Komentarze (2) »
Respekt

Respekt dla tych, którzy znajdują czas na to, by regularnie zamieszczać wpisy na blogu.

Respekt dla tych, którzy nie dość, że zamieszczają notki regularnie, to jeszcze mają pomysły na ciekawe wpisy.

Wcześniej myślałem, że jest to banalnie proste...

P.S. Zamiast silić się na wyczyny literackie, „wrzucę" dobry (moim zdaniem) utwór muzyczny:)

20:00, pan_inc0gnito
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 grudnia 2008
Bez stresu:)

Pierwotną motywacją do napisania tej notki była i jest chęć sprawdzenia czy uda mi się zamieścić na blogasku film z popularnego serwisu internetowego (bloga piszę od niedawna, więc niekoniecznie musi się udać). Wtórną jest dzisiejszy dzień, który był raczej mierny.

W tej sytuacji piekę dwie pieczenie na jednym ogniu;)

Pan Michael Gordon Oldfield wykonuje utwór który pomaga mi się wyluzować po dniu dzisiejszym.

 Od razu lepiej...

19:20, pan_inc0gnito
Link Komentarze (2) »
niedziela, 14 grudnia 2008
Przychodnia cz. 2

W kolejce do mojego lekarza siedziała sobie jakaś baba. Reszta czekających kobiet była paniami, ale ta, jak się później okazało była babą. Lekarz miał spore opóźnienie, ponieważ jednego z pacjentów przyjmował przez 40 min., a na pacjenta przewidziane jest 10. Generalnie, wszyscy czekający narzekali, ale najgłośniej narzekała baba:

- ło jejku, jak to możliwe!!!???, to skandal!!!, coś podobnego!!!, etc.

Czterdziestominutowy pacjent opuścił gabinet. Do środka wtargnął koleś, który w ogóle nie miał numerka. Okazało się, że doktor ma miękkie serce i postanowił typa przyjąć. Czekający przyjęli to z dezaprobatą, najgłośniej swoje niezadowolenie wyrażała baba:

- ło la boga!!!, niewiarygodne!!!, etc.

Beznumerkowy pacjent opuścił gabinet. W tym momencie baba wystrzeliła z krzesła z impetem, o który nie podejrzewałbym osoby w jej wieku i wepchnęła się przed gościa, który właśnie miał wejść do środka. Jak się okazało, baba sama nie miała numerka i tylko czekała na swoją szansę...

Cała sytuacja wywołała uśmiech politowania na mojej buzi:)

Jednak bezczelnym babom mówimy stanowcze NIE!

10:50, pan_inc0gnito
Link Komentarze (3) »
czwartek, 11 grudnia 2008
Przychodnia cz. 1

Dzisiaj byłem w przychodni lekarskiej. Mam mieszane odczucia, gdy odwiedzam to miejsce.

 

Zawsze jest tam pełno starych ludzi i jest to trochę dołujące gdy pomyśli się jak wygląda życie w tym wieku: kościół => przychodnia => sklepik osiedlowy => dom => powtórz manewr następnego dnia. W sumie, to podałem rozrywkowy schemat:) Sporo osób zaawansowanych wiekowo, nawet z domu wyjść nie da rady, o dojściu do sklepu nie wspominając.

 

Z drugiej strony, kiedy napatrzysz się na to wszystko, to sam fakt, że jesteś młody, w miarę zdrowy i zdolny do poruszaniao własnych siłach, powoduje poprawę nastroju i sprawia, że twoje problemy stają się jakieś takie błahe.

18:44, pan_inc0gnito
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 grudnia 2008
Swoje wiem i piszę bloga

O czym będę pisał na tym blogu?

  • będę pisał o tym, co mi przyjdzie do głowy i nie zdąży z niej uciec w czasie potrzebnym na włączenie komputera.

  • będę pisał o tym, co mi się przydarzyło.

  • czasem może nawet o sobie coś napiszę:)

 

Komuś może się wydać, że w takim razie będę pisał o wszystkim. Nic bardziej błędnego. O wielu sprawach nie napiszę, a część z tego co przychodzi mi do głowy zachowam tylko dla siebie.

okładka książki

Pan Zdzisław Ambroziak był siatkarzem i dziennikarzem sportowym. Jak głosi zamieszczona powyżej okładka książki, swoje wiedział i pisał felietony.

Ja, Pan Inc0gnito też swoje wiem i piszę bloga.

12:07, pan_inc0gnito
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2