|
Blog > Komentarze do wpisu
Z torbą sportową po książki
Wypożyczyłem sobie kilka książek. Przed wyprawą do biblioteki zastanawiałem się czy brać plecak. Stwierdziłem jednak, że mój zmęczony życiem plecaczek nie pomieści takiego ogromu wiedzy. Z braku lepszego wyjścia wziąłem torbę sportową. Po co, to tylko parę książek?
Na miejscu okazało się, że książki są wielkie jak dinozaury (na domiar złego bez obrazków, buuu). Swoje ważyły - rzeczy na trening zwykle ważą o połowę mniej. Torba okazała się być strzałem w dziesiątkę. Poczułem ciężar wiedzy na swoich barkach, tzn. na swoim barku. niedziela, 28 listopada 2010, pan_inc0gnito
Tagi:
książki
Komentarze
scenki.blogspot.com
2010/11/28 14:17:17
Wiedza, jak widać wymaga także krzepy :)
2010/11/29 12:57:48
@szary-burek
Najprawdziwszy ;) @scenki.blogspot.com Krzepy, kondycji... muszę się na e-booki przerzucić. Ale to chyba niemożliwe, nigdy z monitora czytać nie lubiłem. 2010/12/01 00:32:55
tak, uwielbiam talent książek do zaskakiwania czytenika i to nawet wtedy, gdy nie zapozna się z jej treścią :)
ostatnio zauważyłam u siebie tendencję, że wypożyczam i kupuję książki raczej NA KILOGRAMY niż z powodu tematyki, czy autora, czy w ogóleczegokolwiek merytorycznego. A co tam, tak jak robol dźwiga łopaty, tak ja dźwikiam książki, ot co! i to w dodatku bez płacenia za godzinę;) 2010/12/08 12:55:46
Ja wybrałam się do biblioteki dzisiaj, z torebką pełną notatek. Co z tego wynika, nie miałam już w niej miejsca na książki - dźwigałam więc dzielnie, szczęśliwa że udało mi się je zdobyć. No i co? No i zderzyłam się z - zapewne - równie szczęśliwym osobnikiem niosącym własne zdobycze. Biblioteki to jednak niebezpieczne miejsce..
[książki nie ucierpiały na szczęście :)] 2010/12/09 14:54:53
@nocna_wachta
Wow, jak w filmie. Pomógł Ci pozbierać książki? Zgadzam się, biblioteka to niebezpieczne miejsce. Jak tylko tam wchodzę, to zaraz mnie senność atakuje ;) 2010/12/10 11:42:07
Jasne, pomógł mi pozbierać książki, posłał czarujący uśmiech i zaprosił na kawę, a potem żyliśmy dugo i szczęśliwie
Ta, w mojej wyobraźni. Spojrzał spode łba, mruknął "sorry" i zniknął. Eh życie ;-) |
|