Blog > Komentarze do wpisu
Tylko ty, dla ciebie piszę

Chcę żebyśmy w końcu byli razem, bez ciebie moje życie stoi w miejscu. Tylko ty, dla ciebie piszę... dyplomie.

Jeśli ktoś tu czasem zagląda to wie, że mam do napisania pracę dyplomową. Jest to ostatnia przeszkoda (tak, przeszkoda) na drodze do ukończenia obecnego etapu formalnej edukacji. "Będzie męczarnia, zobaczysz.. :)" – komentarz pod wpisem, w którym wspomniałem o pracy. Właśnie widzę.

Czemu praca dyplomowa jest be?
Jeżeli w pracy nie przeprowadza się jakichś doświadczeń lub badań to, siłą rzeczy, praca ma charakter odtwórczy. Czytasz, następnie swoimi słowami piszesz o tym co przeczytałeś. Uważasz, żeby nie popełnić plagiatu. Nie uśmiecha mi się takie przelewanie z pustego w próżne. Nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Mam przekonanie, graniczące z pewnością, że nie przyniesie mi to satysfakcji.

Inne możliwości
Wolałbym egzamin zakończeniowy niż sprawdzian umiejętności kompilowania tekstów oraz umiejętności edytorskich. Niestety, to uczelnia ustala zasady.
Istnieje sposób, żeby pracy nie napisać, ale ją obronić i studia ukończyć – zapłacić za napisanie pracy. Stety, to nie mój styl.
Mógłbym, po prostu, nie kończyć studiów. Na tym etapie (mam już absolutorium) jest to absurdalny pomysł. Zbyt wiele czasu i wysiłku zainwestowałem, żeby odejść z pustymi rękami. Ostatni raz zegnę swoje twarde karczycho... ekhm, swoją cienką szyję.

Po co piszę o pisaniu?
Po pierwsze, niech widzą, że ta praca to dla mnie tylko środek do osiągnięcia celu.
Po drugie, siebie jest łatwo oszukać, z samym sobą jest łatwo negocjować, ale jak coś pojawi się na blogu...

Mam czas do końca roku. Napiszę  i złożę pracę w terminie.

czwartek, 18 listopada 2010, pan_inc0gnito
Tagi: studia

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/18 15:32:52
Co do odtwórczego charakteru pracy : racja, racja, racja. Co było priorytetem w wyborze tematu wśród mojego roku? Łatwa, dostępna i obszerna bibliografia.

Z badaniami też jest taki myk, że badania prowadzone przez studenta i wykorzystane do pracy dyplomowej nie są akceptowane. No bo to przecież student przeprowadzał to badanie, nie ekspert, który ma do tego kompetencje. Student ma za to kompetencje do parafrazowania książki.
-
pan_inc0gnito
2010/11/18 16:13:14
Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja nie potrafię dostrzec sensu w tym procesie.
-
wildfemale
2010/11/18 16:55:47
@chrzan: Nie daj sobie wmówić, że badania studenta nie są nic warte. Kto ci tak powiedział?! Zmień promotora. Znasz się na czymś, więc piszesz o tym pracę. Kto powiedział, że osoba z tytułem profesora ma być w tym lepsza?
Dodatkowo, prace studentów, nie koniecznie magisterskie są publikowane w czasopismach naukowych i to bez dopisanego promotora wśród autorów. Nie znoszę jak ktoś młodzieży podcina skrzydła!
-
2010/11/18 23:34:46
@wildfemale , wiem, wiem, ale powiem szczerze, że chcę zdać jak najlepiej bez siódmych potów. po obronie dyplomu (jestem już erą europejską, bronię ten posrany licencjat) chcę zmienić macierzystą uczelnie i podyplomowe robić w Warszawie.

Zależy mi na wyniku, a nie wkładzie intelektualno - naukowym.

I nie to, że dałam sobie wmówić, że badania studenta są nic nie warte. Tak twierdzą promotorzy i właśnie radzą nam się z tym wstrzymać, bo dziekan na obronie nas zje:)

z przysłowiowymi skrzydłami, to masz rację. fascynuję się moim kierunkiem, ale przez wymagania uczelni nie mam ochoty dzielić się moim entuzjazmem. gwoli bezpieczeństwa;)
-
pan_inc0gnito
2010/11/19 15:38:25
Wśród pracowników uczelni też są ludzie i parapety. Jedni zainspirują i zmotywują, drudzy wprost przeciwnie.
PS. O swojej promotorce złego słowa napisać nie mogę. Nadal nie traci cierpliwości do mojej osoby ;)
-
zguba.a
2010/11/22 23:26:55
mój promotor chyba stracił cierpliwość do mnie - niestety... ;)
-
pan_inc0gnito
2010/11/23 10:25:27
@zguba.a
Jakiś niecierpliwy Ci się trafił. Ja naprawdę przeginam, a cały czas jest ok.
-
2010/11/23 11:00:46
mój też spoko, lubi moją taktykę, że na czas oddaję mu jakies wymiociny, a nie rozdziały/ fragmetny rozdziałów, a potem poprawiam, poprawiam, poprawiam...
-
zguba.a
2010/11/23 11:52:58
pewnie żona mu nie daje więc się wyżywa na studentkach, które na wszystko mają czas tylko nie na pisanie pracy ;)
-
2010/12/12 01:10:04
A ja już jestem po obronie ;)
-
pan_inc0gnito
2010/12/12 10:43:17
@merka1986
Wiem, gratuluję :)
Kiedyś napisałaś mi w komentarzach, że pisanie pracy będzie męczarnią. Faktycznie jest.