Blog > Komentarze do wpisu
Problemy techniczne

Wczoraj gierka się zbuntowała. Po przejściu jednej z misji, zamiast znaleźć się w następnej krainie, znalazłem się na początku levelu. Pomyślałem, że to jednorazowe komplikacje, przeszedłem misję jeszcze raz i ... znowu wywaliło mnie na początek. Powstało błędne koło: po każdym ukończeniu zadania znajdowałem się na jego początku :(

Skopiowałem save’a, odinstalowałem grę, zainstalowałem jeszcze raz, wkleiłem save’a, przeszedłem misję, znalazłem się w następnej krainie. Wreszcie. A już myślałem, że to koniec zabawy w nadzorcę lochu.

Tak wygląda ekran w momencie wczytywania lokacji, filmu, etc.

WTF?

Mam nieodparte wrażenie, że ekran powinien być po prostu czarny, a nie czarny w jakieś żółte zygzaki.

środa, 27 października 2010, pan_inc0gnito

Polecane wpisy

  • Bez odbioru

    Jak w tytule. Czuję, że na razie muszę sobie zrobić przerwę. Uporządkuję (mam nadzieję) niektóre kwestie, a potem wrócę na łono blogosfery. Przynajmniej taki je

  • Muzyka środka zimy

    Źle się dzieje w państwie... Już dawno nie miałem tygodniowej przerwy w blogowaniu. Muzyka Końca Lata – "Ekstramocne"

  • Psuj

    Na północy widać kolorowe krainy, których jeszcze nie odwiedziłem. Spalone ziemie na południu to krainy podbite. Jak widać strażnik lochu dzielnie sobie poczyna

  • Jak z paleniem w Czechach?

    Cześć wszystkim! Dziś chciałbym poruszyć temat palenia w państwie do którego ostatnio się udałem - Czechy! Może najpierw omówimy legalność towaru w tym państwie

Komentarze
wildfemale
2010/10/27 19:05:11
Wirus?
-
pan_inc0gnito
2010/10/27 21:48:50
Raczej nie. Dzieje się tak tylko w trakcie gry.
Olewam to, bo nie wpływa na komfort grania. Jak już się wczyta to obraz jest ok.
-
szary-burek
2010/10/28 11:49:47
Też bym pograł, niestety czasu brak. Co do tego ekranu to pamietam, że czesto podobny mi się pojawiał jak miałem Commodore :)
-
pan_inc0gnito
2010/10/28 14:25:03
@szary-burek

"Pieniądz i czas to najwięksi terroryści ..."
Ja mam obecnie trochę luzu, więc sobie gram :)
Ale znam ten ból, gdy odpoczynek staje się luksusem, na który nie można sobie pozwolić.